O tym, że nie tak ważna jest teoria, która nadal króluje na polskich państwowych uczelniach, wiadomo nie od dziś. Dlatego też uczelnie się zmobilizowały i postanowiły, co prawda za unijne pieniądze, pomóc zarówno studentom, jak i absolwentom, organizując im szkolenia, kursy oraz staże.
Dla przykładu, Uniwersytet Wrocławski jeszcze tylko w grudniu ma kursy dla studentów ostatnich roczników i tych absolwentów, którzy obronili się nie więcej niż sześć miesięcy temu. Młodzi ludzie do wyboru mają m.in. zajęcia z autoprezentacji, pracy w zespole czy komunikacji podczas rekrutacji.
Podobnie postąpił Uniwersytet Gdański, tworząc program "Kształcimy profesjonalistów", który polega na comiesięcznym organizowaniu serii spotkań ze specjalistami prawa pracy czy doradztwa zawodowego. - Studenci mogą też wybrać zajęcia warsztatowe o zarządzaniu projektami, poszukiwania źródeł finansowania. Prowadzimy treningi twórczości, stymulujące kreatywność, zajęcia z asertywności, radzenia sobie ze stresem, pracy w grupie - powiedziała GW Anna Wierzchowska z Biura Karier UG. - Najwięcej jest studentów zarządzania, ekonomii, nauk społecznych, prawa. Od początku roku z zajęć skorzystało ok. 200 osób. Jednak gdańska uczelnia, w porównaniu z wrocławskim uniwersytetem, nie stawia żadnych ograniczeń i kształcić się mogą wszyscy studenci i absolwenci.
Inne uczelnie również pomagają studentom: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu stworzył program "Kuźnia kadr", a AGH w Krakowie organizuje tzw. wyjazdy studyjne do kopalni.
Nie tylko uczelnie państwowe wydają unijne pieniądze, korzystają z nich także szkoły prywatne, np. Dolnośląska Szkoła Wyższa, która w ramach programu "Kapitał ludzki" z otrzymanych pieniędzy organizuje praktyki dla studentów kierunków pedagogicznych.
www.dlastudenta.pl
| ← Coraz więcej osób z wykształceniem wyższym | Mniej studentów, lepsza jakość → |
|---|





