Jesteś tutaj: Egzaminy na aplikacje » Artykuły » Wyroki sądów administracyjnych jednak precedensowe?
testy 2012 750

Wyroki sądów administracyjnych jednak precedensowe?


Na tle kształtującego się orzecznictwa dotyczącego konieczności uwzględniania przez organy podatkowe orzecznictwa sądów administracyjnych nie sposób nie zadać sobie pytania czy w istocie nie zmierza ono do uznania precedensowego charakteru orzecznictwa sądów administracyjnych. Uwzględniając, iż w polskim systemie prawa brak jest explicite wyrażonej zasady prawa precedensu byłby to niezwykle ciekawy kierunek rozwoju orzecznictwa.

Trochę wykładni przepisów

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na art. 3 §1 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zgodnie z którym „§ 1. Sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie." Ze wskazanego przepisu wynika prima facie, iż jego adresatem są sądy administracyjne i określa zakres przedmiotowy ich wyrokowania jako kontrolę działalności administracji publicznej. W konsekwencji ukształtowała się jednolita linia orzecznicza stwierdzająca, iż rolą sądów jest kontrola decyzji administracyjnych pod względem zgodności z prawem, a nie ponowne rozstrzyganie sprawy. Takie stanowisko znajdujemy np. w wyroku NSA o sygn. II GSK 82/2006 w którym czytamy m.in. „Rolą sądu administracyjnego jest kontrola decyzji administracyjnych pod względem zgodności z prawem, a nie samodzielne rozstrzyganie spraw na etapie postępowania w Urzędzie Patentowym i wyprowadzanie własnych wniosków z materiału dowodowego."

Moim zdaniem należy sobie jednak zadać pytanie czy dyspozycja tego przepisu nie powinna być pojmowana szerzej, tj. czy z faktu, iż sądy administracyjne są powołane do porównania treści, formy i procedury wydania decyzji administracyjnych ze stanem pożądanym (zgodnym z prawem) nie wynika również obowiązek organów administracji uznawania orzeczeń sądów administracyjnych jako swego rodzaju wskazówek interpretacyjnych? Pozornie taki wniosek może się wydawać nieuzasadniony, gdyż przepis literalnie wskazuje jako adresata sądy administracyjne. Nie powinno ulegać jednak wątpliwości, że w istocie każda ustawa jest oparta o „szkielet zasad", które legły u jej podstaw i które nie mogą być pominięte w toku interpretacji jej przepisów. Wydaje się, że takie rozumowanie najłatwiej zilustrować na przykładzie art. 148 Kodeksu karnego dotyczącego kary za zabójstwo. Przedmiotowy przepis nie stanowi zakazu zabijania wskazując jako adresata każdego, lecz stanowi, że każdy kto popełni czyn zabójstwa może podlegać za niego karze. Tym niemniej z tak brzmiącego przepisu powszechnie wyciąga się wniosek, iż zabójstwo jest zakazane - mimo, iż taki wniosek nie wynika literalnie z przedmiotowego przepisu. Innymi słowy, z faktu, iż ustawodawca zamieścił przepis mający - tym przypadku nie tyle rektyfikować - doprowadzać do eliminacji zjawiska niepożądanego, można wysnuć wniosek, iż należy zaniechać powodowania takiego zjawiska. Analogiczne wnioski można wyciągnąć z art. 415 KC dotyczącego bezpodstawnego wzbogacenia - ustawodawca nie zamieścił przepisu zabraniającego uzyskiwania bezpodstawnego wzbogacenia, ale zamieścił przepisy mające na celu rektyfikowanie takiego niepożądanego stanu. Oznacza to, że nie należy doprowadzać do stanu bezpodstawnego wzbogacenia, a adresatami takiej normy wynikającej pośrednio z art. 415 KC są wszyscy, którzy potencjalnie mogą zostać wzbogaceni bezpodstawnie.

W tym świetle, powstaje w mojej opinii zasadne pytanie, z jakiego powodu analogicznego rozumowania nie należałoby przeprowadzić w odniesieniu do analizowanego przepisu PPSA? Skoro ustawodawca przewidział przepisy rektyfikujące ewentualną niezgodność z prawem decyzji administracyjnej, to z tego pośrednio wynika, że niezgodność z prawem nie jest stanem pożądanym. Oczywiście taki wniosek wynika już z analizy przepisów ogólnych postępowania administracyjnego czy przepisów Ordynacji podatkowej. Jednak analizowana norma zawiera dodatkowy element - pośrednio wskazuje, że to sądy administracyjne są władne ustalić jaka jest prawidłowa wykładnia przepisów i czy decyzje administracyjne są z tak rozumianym prawem zgodne. W konsekwencji, możnaby próbować wywieść , iż z analizowanego przepisu wynika, że nie jest pożądanym stanem sprzeczność decyzji administracyjnej z orzecznictwem sądów administracyjnych. Natomiast taki wniosek w świetle powyższych uwag może prowadzić do wniosku, że organy administracji są zobowiązane do unikania stanu niepożądanego, a więc stanu niezgodności swoich decyzji z prawem odkodowanym w orzecznictwie sądów administracyjnych.

I orzecznictwa

Obecnie takie poglądy nie są prezentowane w orzecznictwie, jednak wnioski do pewnego stopnia analogiczne są wywodzone w odniesieniu do indywidualnych interpretacji podatkowych na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej.

Przykładowo w wyroku WSA w Warszawie z dnia 20.01.2009 r., sygn. III SA/Wa 1916/08 czytamy „Obowiązujący od dnia 1 lipca 2007 r. art. 14e § 1 O.p. wychodzi poza zasadę związania wyrokiem tylko w sprawie, w której on zapadł i nadaje orzecznictwu sądów administracyjnych walor normatywny także w stosunku do innych indywidualnych spraw załatwianych w drodze interpretacji przepisów prawa podatkowego (interpretacji indywidualnych). Od tej daty orzecznictwo to stało się istotnym miernikiem legalności wydawanych interpretacji indywidualnych. Jego nieuzasadnione zaś pomijanie narusza wyrażoną w art. 121 § 1 O.p. zasadę prowadzenia postępowania podatkowego w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych i może skutkować w ramach kontroli sądowoadministracyjnej uchyleniem interpretacji indywidualnej z tej przyczyny." Wyroków zawierających analogiczną treść jest znacznie więcej, chociaż należy również wskazać, że zdarzają się również stanowiska wprost przeciwne.

Natomiast w wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 24.02.2010 r., sygn. I SA/Wr 1843/09 czytamy, że „W wyroku z dnia 30 października 2001 r. (sygn. akt III SA 1409/00) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że pogłębianiu zaufania do organów podatkowych nie służy ograniczenie się w uzasadnieniu decyzji podatkowej do stwierdzenia, że orzeczenie sądu powołane przez stronę w piśmie procesowym na poparcie jej tezy, nie wiąże organu podatkowego w sprawie rozpatrywanej. Jakkolwiek orzeczenia sądowe rzeczywiście wiążą organ podatkowy tylko w sprawie, w której zostały wydane, to jednak powołanie ich w innej sprawie powoduje, że argumentacja sądu na temat wykładni konkretnego przepisu staje się argumentacją podatnika właśnie w sprawie rozpatrywanej. Jeżeli więc organ podatkowy nie podziela tej argumentacji, powinien szczegółowo odnieść się do uzasadnienia wyroku sądowego i ustosunkować się do wyrażonych tam poglądów, wyjaśniając, dlaczego je odrzuca. W przypadku interpretacji indywidualnych, do których art. 121 § 1 O.p. należy stosować odpowiednio, organ podatkowy winien argumentację sądu zawartą w wyroku, powołanym we wniosku o interpretację indywidualną, uznać za stanowisko wnioskodawcy i dokonać oceny tego stanowiska zgodnie z art. 14c § 1 i § 2 O.p."

Powyższe wyroki mogą sygnalizować początek koncepcji quasi-precedensowego albo precedensowego charakteru orzeczeń sądów administracyjnych, co uczyni ewentualną uchwałę NSA w tej kwestii jeszcze bardziej interesującą.

Alicja Suwara-Leuenberger





Copyright © 2011 LexisNexis Polska Sp. z o.o. Al. Jerozolimskie 181, 02-222 Warszawa