Jesteś tutaj: Egzaminy na aplikacje » Artykuły » I już po pierwszym etapie
testy 2012 750

I już po pierwszym etapie


W sobotę odbył się pierwszy etap egzaminu na aplikację ogólną wg zmienionych zasad. Oczywiście nie obyło się bez pewnych zgrzytów natury organizacyjnej a po egzaminie pojawiły się głosy niezadowolenia, jednak szczęśliwcy którym się udało zapewne myślą już o właściwym przygotowaniu do drugiego etapu, natomiast ci którym się nie udało, w pewnym sensie też są szczęśliwcami, gdyż mogą się cieszyć odpoczynkiem i spokojem ducha, który nie stał się udziałem ich kolegów i koleżanek, którzy uczą się do drugiego etapu.

Liczby, liczby

Przede wszystkim należy przypomnieć, że pierwszy etap egzaminu polegał na rozwiązaniu testu, na którym w tym roku poprzeczka została jednak podniesiona - w zeszłym roku (pierwszym roczniku aplikacji ogólnej) wystarczyło uzyskać 100 punktów na bazie 150 pytań, natomiast w tym roku konieczne było już 110 punktów, które stanowiły formalną przepustkę do czyśćca przygotowań do drugiego etapu.

Nieznaczne, jak by się wydawało podniesienie poprzeczki w połączeniu ze skróceniem czasu trwania testu o godzinę (z czterech godzin do trzech godzin), poskutkowało jednak dość znaczącym zmniejszeniem liczby wyników dopuszczających do kolejnego etapu egzaminu. W premierowym roku na 1450 przystępujących do testu wynik pozytywny osiągnęły 953 osoby, co stanowi ok. 65,7 proc. Zdających, natomiast w tym roku (przynajmniej formalny) skok do drugiego etapu powiódł się 589 osobom na 1320 startujących, co stanowi ok. 44,6 proc. zdających. , więc różnica wynosi ponad 20%.

Okiem zdających

Uzyskałam stanowiska kilku zdających odnośnie tegorocznego egzaminu.

Marta, świeżo ukończyła studia, próbowała więc pierwszy raz: „Nie przykładałam się nadmiernie do nauki do tego egzaminu. Jestem bardziej zainteresowana egzaminami korporacyjnymi, a na ten chciałam iść, żeby się jakoś otrzaskać z klimatem na takim egzaminie. Nie dostałam się do drugiego etapu egzaminu, co mnie szczególnie nie zaskoczyło. Jeśli nie uda mi się zdać egzaminów korporacyjnych może ponownie spróbuję dostać się na aplikację ogólną."

Jacek, po raz drugi podchodził do egzaminu na aplikację ogólną: „W tym roku przygotowałem się lepiej niż w zeszłym do tego egzaminu. Niestety, nie udało się. Zabrakło chyba szczęścia, ale na pewno też wiedzy. Egzamin nie wydawał mi się szczególnie trudny. W moim odczuciu podwyższenie liczby punktów dających prawo przystąpienia do drugiej części egzaminu nie miało jakiegoś wybitnego znaczenia - 10 punktów nie jest jakoś dużą liczbą punktów do zdobycia. Natomiast skrócenie czasu trwania testu wydaje mi się szkodliwe - mając świadomość, że czas został skrócony o godzinę czy jak kto woli o jedną czwartą czujemy większą presję na tempo rozwiązywania testu, szczególnie, że trzeba sobie zostawić czas by wpisać odpowiedzi na kartę."

Ania, próbowała po raz drugi podejść do egzaminu: „Niestety, również tym razem nie udało mi się - widocznie powinnam się była lepiej przygotować, ale zwiększenie ilości punktów decydujących o przejściu do drugiego etapu oraz większa presja czasowa z pewnością też miały wpływ na wyniki. Może się wydawać, że 10 punktów to wcale nie tak dużo, ale siadając nad testem ze świadomością, że w tym roku celowo ma być trudniej niż w zeszłym trudno nie odczuwać większego stresu, co ma przełożenie na koncentrację, a więc również rozwiązywanie testów. Również skrócenie czasu trwania egzaminu podziałało, przynajmniej na mnie, bardzo stresująco. Widziałam, że zdarzały się osoby wychodzące wcześniej, jednak to mogło też wynikać właśnie z pośpiechu w rozwiązaniu testu i niechęci do ponownego weryfikowania testu, żeby nie „zwariować". Spróbuję jednak ponownie - jeśli zasady się nie zmienią będę bogatsza o to doświadczenie „egzaminacyjne" i może mi się powiedzie."

Blaski i cienie

Pewnym cieniem na tegorocznym egzaminie kładzie się fakt, że po egzaminie nie można było się dowiedzieć ilości punktów. Analogicznie jak w zeszłym roku nie była oraz razu udostępniona lista punktowa po pierwszym etapie, jednak w przeciwieństwie do zeszłego roku również telefonicznie nie było możliwości uzyskania informacji o ilości uzyskanych punktów. Taka sytuacja oczywiście wzbudziła oburzenie zdających wśród których pojawił się pomysł osobistego nalotu na KSSiP w „kupie", żeby wymóc udostępnienie listy punktowej, jak również sugestie o konieczności żądania wglądu w testy. Nie brakowało również głosów sugerujących nie tyle braki organizacyjne, co utrudnienie życia zdającym, którzy nie mogliby ocenić chociażby czy jest faktyczny sens przystępować do drugiego etapu.

Na szczęście finalnie upragniona lista punktowa została udostępniona na stronie
http://www.kssip.gov.pl/files/daffc7b30497e94624d8b98cbc624c81.pdf,
natomiast lista osób, które uzyskały prawo przystąpienia do drugiego etapu jest dostępna m.in. tu http://pokazywarka.pl/xzcuxf/.

Osobom, które przeszły pierwszy etap serdecznie gratuluję i jeśli zdecydują się przystąpić do drugiego etapu, życzę powodzenia, natomiast tym, którym się nie udało życzę miłego wypoczynku.

Alicja Suwara-Leuenberger



Copyright © 2011 LexisNexis Polska Sp. z o.o. Al. Jerozolimskie 181, 02-222 Warszawa