Jesteś tutaj: Aplikacje prawnicze » Aktualności » Przegląd prasy
testy 2012 750

Przegląd prasy


Najważniejsze artykuły dotyczące aplikacji i zawodów prawniczych z minionego tygodnia.


Z raportu „Wymiar sprawiedliwości w UE" przeprowadzonego przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości wynika, że Polska zajmuje piąte miejsce wśród krajów z największymi dysproporcjami w wynagrodzeniu sędziów rozpoczynających pracę, a tych u szczytu kariery. Młody sędzia zarabia prawie trzy razy mniej od doświadczonego kolegi. Sędzia na początku kariery może liczyć na ok. 82 tys. zł rocznie, ten doświadczony natomiast (w Sądzie Najwyższym) już na blisko 230 tys. zł rocznie. W 16 krajach, w tym w Polsce, uposażenie sędziego najwyższego szczebla stanowi co najmniej dwukrotność płacy sędziego szczebla najniższego. W Bułgarii jest to nawet 3,2 razy więcej, w Danii czy na Słowacji relacja jest mniejsza o połowę. W opinii wiceministra sprawiedliwości Grzegorza Wałejki różnica jest zbyt duża. By ją zmniejszyć, należałoby raczej podwyższyć wynagrodzenia najmłodszych sędziów, a nie obniżać uposażenia tych z najdłuższym stażem. Stanisław Dąbrowski, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, uważa jednak, że dysproporcje są motywujące. (A. Łukaszewicz, Duże różnice w płacach sędziów, „Rzeczpospolita" 9 stycznia)

Rok 2011 to czas, kiedy w firmach prawniczych panowała stabilizacja zatrudnienia i wynagrodzeń. Według obserwacji przedstawicieli firm zajmujących się rekrutacją dla firm prawniczych, ruch kadrowy był większy niż rok wcześniej, a ofert pracy było więcej. Poszukiwani byli specjaliści od nieruchomości, energetyki, zamówień publicznych, partnerstwa publiczno-prywatnego, finansów. Kancelarie kładły nacisk na swoje najważniejsze specjalizacje. Najczęściej o zmianie pracy myśleli świeżo upieczeni adwokaci i radcowie prawni, których aspiracje zawodowe i finansowe rosną po zdobyciu uprawnień. W związku z kryzysem wzrosła liczba ofert pracy dla prawników in-house, ponieważ firmy starają się obniżyć koszty zlecania usług kancelariom. Miniony rok był rekordowy pod względem rekrutacji na stanowiska prawników wewnętrznych do korporacji z różnych sektorów gospodarki. Tworzenie i rozwój działów prawnych wynikały z chęci oszczędzania na obsłudze zewnętrznej, ale także ze wzrastającej świadomości, jakie znaczenie mają dla firmy. Pensje prawników się nie zmieniały. Najwięcej zarobili eksperci od energetyki i prawa farmaceutycznego. (I.Walencik, Firmy prawnicze stawiają na specjalizację, „Rzeczpospolita" 9 stycznia)

Nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych będzie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. Wniosek o zbadanie tej nowelizacji złoży KRS. Właśnie trwają prace nad  określeniem, jakie konkretnie punkty nowelizacji Trybunał powinien zbadać. Prawdopodobnie  będą to: tryb uchwalania ustawy, oceny okresowe sędziów i menedżerowie w sądach. Nie wiadomo jeszcze, czy członkowie KRS zdecydują się na zaskarżenie zmian, które wywołują w środowisku największe emocje - ocen okresowych sędziów oraz tzw. menedżerskiego zarządzania sądami. W kwestii dotyczącej procesu legislacyjnego, członkowie KRS przypominają, że końcowa wersja przepisów nowelizacji u.s.p. z nie była konsultowana z radą. Nie jest jeszcze wiadome, czy KRS będzie skarżyć oceny okresowe sędziów, ponieważ nie ma na razie gotowych przepisów wykonawczych do ustawy. W projekcie wniosku znalazły się również przepisy wprowadzające tzw. menedżerski sposób zarządzania sądami, który w części środowiska sędziowskiego budzi obawy, że doprowadzi on do dwuwładzy w sądach. Niezależnie od tego, jaki będzie zakres wniosku, nawet jeżeli KRS zdecyduje się skarżyć jedynie tryb procedowania nad nowelą, a Trybunał zgodzi się z Radą, do kosza trafi cała nowela. (M. Kryszkiewicz, Ministerialnej reformie sądownictwa będzie musiał przyjrzeć się Trybunał Konstytucyjny, „Dziennik Gazeta Prawna" 10 stycznia)

Po ogłoszeniu przez resort sprawiedliwości listy 122 sądów rejonowych, które do lipca ulegną likwidacji, środowisko sędziowskie się podzieliło. Wielu sędziów popiera likwidację  najmniejszych sądów, bo uważają, że występują zbyt duże dysproporcje w obciążeniu pracą sędziów z dużych i małych sądów. Przeciw likwidacji niektórych sądów rejonowych są sędziowie orzekający w małych miastach. Ci, którzy pracują w dużych miastach, popierają reformę, bo nie rozumieją, dlaczego oni mają w miesiącu do rozpoznania tyle spraw co ich koledzy w ciągu całego roku. Uważają, że skoro sędziowie bez względu na miejsce zamieszkania zarabiają tyle samo, to również bez względu na to, czy wydają wyroki w małym czy dużym mieście, powinni mieć zbliżoną ilość pracy. Sędziowie orzekający w największych polskich miastach w praktyce mają kilka razy więcej pracy niż ich koledzy z prowincji, za którą realnie dostają niższe wynagrodzenia. (A. Jaraszek, Rządowa reforma podzieliła sędziów, „Rzeczpospolita" 10 stycznia)

„Dziennik Gazeta Prawna" postanowił wypunktować problemy polskiego wymiaru sprawiedliwości oraz podać rozwiązania tychże kłopotów. Wśród bolączek naszego wymiaru sprawiedliwości zalicza się przewlekłość postępowań - przeciętny czas trwania procesu jest za długi, a średni koszt osądzenia sprawy bardzo wysoki. Tym, co wpływa na przewlekłość spraw, jest kwestia przekazywania sędziom obowiązku podejmowania zbyt wielu decyzji, które mogłyby wykonywać strony. Ponadto w sądach długo czeka się na wejście sprawy na wokandę - w sądach administracyjnych około 6 miesięcy, a w NSA około roku. Prawnicy wskazują, że jednym z powodów zatorów w sądach jest też niewielki wkład w pracę przewodniczących wydziałów. Innymi problemami, z którymi boryka się wymiar sprawiedliwości, są: zbyt rozległe zakresy spraw, jakimi muszą zajmować się sądy; problemy lokalowe; za mała liczba asystentów. Ma to wpływ na to, że sędziowie, choć jest to zabronione, wynoszą akta sądowe do domu, by tam nadrobić pracę. Wykonywanie obowiązków utrudnia im również obłożenie papierkową pracą. Receptą „DGP" na powyższe problemy miałoby być: specjalizacja sędziów - orzekanie w określonym rodzaju spraw; przekazanie części spraw administracji; zdyscyplinowanie przewodniczących wydziałów; równomierne rozłożenie pracy sędziów w dużych i małych ośrodkach; zwiększenie liczby asystentów sędziego; dalsza informatyzacja. (A. Krzyżanowska, Siedem reform głównych wymiaru sprawiedliwości, „Dziennik Gazeta Prawna" 11 stycznia; M. Kryszkiewicz, Jak usprawnić pracę sędziów i odbudować ich autorytet, „Dziennik Gazeta Prawna" 12 stycznia)

Znany jest termin najbliższego egzaminu sędziowskiego. Minister sprawiedliwości postanowił, że 24 kwietnia kandydaci na sędziów napiszą egzamin z prawa karnego, a 26 kwietnia pracę pisemną z prawa cywilnego. Na przygotowanie tych prac przewidziano po sześć godzin. Oceny rozwiązania każdego zadania praktycznego dokonają niezależnie od siebie dwaj członkowie komisji. Każdy z oceniających poza wskazaniem liczby przyznanych punktów sporządzi krótkie uzasadnienie oceny, które dołącza się do protokołu z posiedzenia komisji. Liczba punktów za rozwiązanie zadania praktycznego jest średnią liczby punktów przyznanych przez obu oceniających. Wyniki mają być znane w ciągu maksymalnie miesiąca od zakończenia egzaminu. (Wyznaczony egzamin na sędziego „Rzeczpospolita" 11 stycznia)

Wśród adwokatów, szczególnie młodych, coraz popularniejsze jest korzystanie na rozprawach z urządzeń mobilnych. Przepisy nic nie mówią na temat ich używani (z wyjątkiem nagrywania i fotografowania, na które trzeba mieć zgodę), a więc sędziowie nie sprzeciwiają się, gdy na sali sądowej prawnik korzysta z laptopa, notebooka lub tabletu. Urządzenia te służą im do sporządzania notatek, odczytywania treści wystąpień lub przeszukiwania cyfrowych kodeksów. Część sędziów uważa, że prawo nie nadąża za rozwojem techniki, a skoro można sporządzać notatki w formie papierowej, to można i w formie elektronicznej. Dzięki temu nie trzeba nosić tomów dokumentów do sądu. W sytuacji, gdy zechce umotywować swój wniosek prawnie, może skorzystać z mobilnej wersji bazy orzeczeń. Coraz częściej z prywatnych laptopów na sali sądowej korzystają też sami sędziowie.(R. Horbaczewski, Adwokat z tabletem na rozprawie w sądzie „Rzeczpospolita" 11 stycznia)

Minister sprawiedliwości proponuje, by radcowie prawni mogli bronić oskarżonych w sprawach karnych. Jest bowiem zdania, że nie ma powodu, aby adwokaci i radcowie różnili się uprawnieniami. Krajowa Rada Radców Prawnych walczyła o to od lat. W czerwcu 2010 r. korporacja sama przygotowała projekt odpowiednich zmian w przepisach. Taka zmiana miałaby  wpłynąć na zwiększenie liczba obrońców. Przeciwna zrównaniu uprawnień jest adwokatura. Obawia się, że będzie to wstęp do połączenia korporacji. Od ponad półtora roku radcowie mogą występować w procesach karnych jako pełnomocnicy pokrzywdzonych, mogą być obrońcami w sprawach o wykroczenia. Kolejne ustawy przyznały im prawo do podejmowania się obrony w postępowaniach dyscyplinarnych, które są podobne do karnych. Adwokaci twierdzą, że radcowie nie są przygotowani do obrony w sądach, gdyż co prawda na aplikacji są zajęcia z prawa karnego, ale aplikanci nie praktykują obrony w sądach. Minister Gowin oświadczył, że nie będzie dążył do odgórnego połączenia samorządów.(I.Walencik, Radcy i adwokaci mają mieć te same uprawnienia, „Rzeczpospolita" 12 stycznia)

Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów związanych z ustawą budżetową na 2012 r., na mocy których zostały zamrożone wynagrodzenia w prokuraturze i sądach. Według związku uchwalone w grudniu 2011 r. i wprowadzone w życie 1 stycznia 2012 r. przepisy zawarte w ustawie okołobudżetowej naruszają zasady praw nabytych i prawa własności. Przy ich wprowadzeniu nie został też zachowany wymagany prawem okres vacatio legis. Treść ustaw nie była także konsultowana ze związkami zawodowymi. Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" popiera złożenie wniosku przez prokuratorów. (Prokuratorzy zaskarżyli zamrożenie płac do Trybunału Konstytucyjnego, „Dziennik Gazeta Prawna" 13 stycznia) 

Izabella Cylna



Copyright © 2011 LexisNexis Polska Sp. z o.o. Al. Jerozolimskie 181, 02-222 Warszawa