Najważniejsze artykuły dotyczące zawodów prawniczych z minionego tygodnia.
„Rz" opisała spór między Ministerstwem Sprawiedliwości a samorządem notarialnym, którego przyczyną było powołanie w 2009 r. na rejenta byłego sędziego. Rada izby notarialnej wystąpiła o ponowne rozpatrzenie sprawy, a potem o stwierdzenie nieważności decyzji utrzymującej powołanie w mocy. Zdaniem rady minister nie przeprowadził należycie procedury oceny kandydatury na rejenta pod kątem wymaganej przez przepisy prawa o notariacie nieskazitelności charakteru. Nie wziął bowiem pod uwagę dokumentów z akt kandydata, w tym pisma prezesa jego sądu do rzecznika dyscyplinarnego z żądaniem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Minister odmówił stwierdzenia nieważności decyzji. Rada złożyła wniosek o rozpatrzenie tej sprawy jeszcze raz, ale bezskutecznie. Zaskarżyła więc decyzję ministra do WSA w Warszawie, zarzucając mu naruszenie procedury, ponieważ nie wziął pod uwagę wyników lustracji pracy kandydata jako sędziego. Rada podkreślała, że postępowania dyscyplinarnego przeciwko niemu nie wszczęto, bo zrzekł się urzędu sędziego w październiku 2008 r. Według rady minister kierował się nie przepisami prawa, lecz polityką liberalizacji dostępu do zawodu notariusza. WSA oddalił skargę, orzekając, że minister prawidłowo przeprowadził postępowanie w sprawie powołania byłego sędziego na notariusza. Wyrok uchylił jednak NSA. Sprawa znów trafiła do ministra. (I. Walencik, Czy sędzia z dyscyplinarką może być nieskazitelnym notariuszem, „Rzeczpospolita" 30 stycznia)
Od trzech tygodni na portalu Licytacje Komornicze pojawiło się już ponad 1,3 tys. ogłoszeń o aukcjach nieruchomości. Komornicy są zobligowani do umieszczania tego typu informacji na specjalnie uruchomionym do tego portalu internetowym. W ogłoszeniu o licytacji musi znaleźć się opis nieruchomości, rodzaj, cena wywołania (stanowiącą trzy czwarte ceny oszacowanej przez rzeczoznawcę) i data licytacji. Można także zapoznać się z dokładniejszymi danymi nieruchomości i obejrzeć mapkę pokazującą miejsce jej położenia. Do niedawna obwieszczenia o licytacjach nieruchomości komornicy umieszczali w budynku sądu i gminy oraz lokalnym dzienniku, a niektórzy na stronach internetowych swoich kancelarii lub na portalu Krajowej Rady Komorniczej. Więcej jest jednak licytacji ruchomości, dlatego komornicy przygotowali stronę do dobrowolnego zamieszczania informacji o takich licytacjach. Pomysł ten zawarty jest w projekcie dużej noweli kodeksów cywilnych i ustawy o komornikach, nad którym prace zakończyła właśnie Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego. Komornik ma prowadzić sprzedaż w drodze licytacji elektronicznej, gdy taki wniosek złoży wierzyciel, a zajęte ruchomości zostały oddane pod dozór osoby innej niż dłużnik. (M. Domagalski, Komornicy coraz aktywniejsi w Internecie, „Rzeczpospolita" 31 stycznia)
W „DGP" pojawił się zapis rozmowy z I prezesem Sądu Najwyższego Stanisławem Dąbrowskim. Jego zdaniem plany likwidacji najmniejszych sądów rejonowych i przekształcenie ich w wydziały zamiejscowe nie są dobrym rozwiązaniem problemów w sądownictwie powszechnym. Przy tym pojawia się kwestia konstytucyjności upoważnienia ministra sprawiedliwości do tworzenia i znoszenia sądów. Powstają wątpliwości, czy skoro konstytucja stanowi, że ustrój sądów powinna regulować ustawa, to ustawodawca zwykły może dalej czynić delegację do tworzenia sądów innemu organowi. Zdaniem I prezesa zamrożenie płac sędziom wydaje się w istocie być obniżeniem. Bo w rzeczywistości nie było to zamrożenie na poziomie roku 2010, a na poziomie II kwartału 2009 r., jeżeli chodzi o porównanie do przeciętnych wynagrodzeń. W tym okresie inflacja wyniosła ok. 10 proc., a wynagrodzenia wzrosły o około 12 proc. I prezes zaskarżył ustawę okołobudżetową do Trybunału Konstytucyjnego, bo kwestia wynagrodzenia sędziów jest istotna również z punktu widzenia niezawisłości oraz prestiżu sędziego. Oszustwem nazwał mówienie, że wprowadzenie menadżerskiego sposobu zarządzania ma na celu odciążenie prezesów od dodatkowych obowiązków, bo tak naprawdę chodzi o to, żeby ministerstwo miało większy wpływ na zarządzanie sądami. (M. Kryszkiewicz, Nowy system zarządzania sądami to oszustwo, „Dziennik Gazeta Prawna" 1 lutego)
Swoje obawy dotyczące funkcjonowania systemu bezpłatnej pomocy prawnej wyraził prezes Krajowej Rady Radców Prawnych Maciej Bobrowicz. Przypomniał, że każdego roku samorząd radców prawnych organizuje największą w Polsce akcję udzielania bezpłatnych porad prawnych „Niebieski parasol". Oprócz tego darmowych porad udzielają uniwersyteckie poradnie prawne, poszczególne okręgowe izby radców prawnych i okręgowe rady adwokackie, biura poselskie, organizacje pozarządowe. Jednak przyszłość takich działań jest zagrożona. Ministerstwo Finansów nakazuje bowiem wypełnić PIT-8C i przesyłać go do urzędów skarbowych. Zdaniem resortu finansów osoby, które otrzymały darmową poradę „uzyskały przychód do opodatkowania podatkiem dochodowym". Trudne do wyobrażenia jest, by podczas akcji udzielania darmowych porad setki prawników wystawiało tysiącom osób tysiące PIT. Prezes Bobrowicz przyznał także, że absurdem jest pogląd, by radcy prawni (choć nie tylko oni), świadcząc usługę nieodpłatnej porady prawnej, zmuszeni byli zapłacić 23 proc. VAT. Polska jest jedynym państwem Unii, które do tej pory nie wprowadziło kompleksowego systemu prawnej pomocy skierowanej do ubogich obywateli. (M. Bobrowicz, Fiskus kontra pro bono, „Rzeczpospolita" 1 lutego)
Przedstawiciele doradców prawnych spotkali się w ubiegłym tygodniu z ministrem sprawiedliwości, by przedstawić mu propozycje regulacji zasad wykonywania swoich usług. Proponują, by doradca po trzech latach doradztwa mógł zdawać praktyczny egzamin uprawniający do wpisu na listę adwokatów i radców prawnych (dziś absolwent prawa musi w tym celu przepracować pięć lat w kancelarii prawnej). Doradcy chcą mieć możliwość występowania w roli zastępców adwokatów i radców przed sądami na podobnych zasadach co aplikanci. Przeciwstawiają się temu korporacje adwokacka i radcowska. Jarosław Gowin po objęciu teki ministra sprawiedliwości deklarował, że nie jest przeciwny, by samo ukończenie studiów dawało możliwość świadczenia niektórych usług prawnych, ale konieczne są zmiany w wyższym szkolnictwie prawniczym. W Ministerstwie Sprawiedliwości nie prowadzi się na razie żadnych prac legislacyjnych związanych z regulacją uprawnień doradców. Obecnie prawnicy nienależący do korporacji prawniczych świadczą usługi na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. (I. Walencik, Czy będą przepisy dla magistrów prawa, „Rzeczpospolita" 1 lutego)
Ministerstwo Sprawiedliwości zakończyło wstępne prace nad zmianami w przepisach o stanie spoczynku prokuratorów. Resort proponuje podniesienie wieku uprawniającego do stanu spoczynku z 65 do 67 lat. Chce też, by po rocznej chorobie prokurator nie przechodził automatycznie w stan spoczynku. Miałby do tego prawo dopiero po uzyskaniu zaświadczenia lekarza potwierdzającego niezdolność do pracy. Wcześniejszy stan spoczynku po przepracowaniu 25 lat (kobiety) i 35 lat (mężczyźni) ma być możliwy tylko dla śledczych, którzy trafią do zawodu do stycznia 2013 r. Prokuratura Generalna zbadała, czy likwidacja stanu spoczynku prokuratorów jest według prawa możliwa. Analiza przygotowana przez Biuro Spraw Konstytucyjnych Prokuratury Generalnej broni obecnych regulacji. Za niedopuszczalne uznaje też zmiany w regulacjach o prokuratorskiej emeryturze wobec śledczych, którzy dziś już pracują lub są w stanie spoczynku. Prokurator Główny Andrzej Seremet nie uważa zmian w przepisach o stanie spoczynku prokuratorów za potrzebne. (A. Łukaszewicz, Prokuratorom będzie trudniej o emeryturę, „Rzeczpospolita" 2 lutego)
W „Rz" pojawił się tekst dwójki adwokatów, którzy przedstawili argumenty przeciw przyznaniu radcom prawnym uprawnienia do występowania w charakterze obrońców w procesie karnym. Zdaniem adwokatów odbiegałoby to od idei powołania tej grupy zawodowej, ale także stanowiłoby zagrożenie dla osób poszukujących pomocy prawnej u prawników, którzy przygotowani są do pełnienia odmiennych funkcji. Autorzy tekstu przypominają genezę i motywy powstania zawodu radcy prawnego. Radca w odróżnieniu od adwokata miał być prawnikiem obsługującym jednostki organizacyjne, nie zaś zapewniać pomoc prawną osobom fizycznym. Pomimo zmian polityczno-społecznych w Polsce odrębności w wykonywaniu tych zawodów prawniczych wciąż istnieją. Adwokaci przypominają, że istota obrony obywatela przed państwem oraz innymi silniejszymi od niego strukturami opiera się na gwarancji niezależności obrońcy, czego nie gwarantują radcy prawni. Radcy prawni nie są też do pełnienia funkcji obrońcy merytorycznie przygotowani. (A. Komar, P. Kruszyński, Radca prawny w procesie karnym jako obrońca oskarżonego?, „Rzeczpospolita" 3 lutego)
Izabella Cylna
| ← Prace zespołu do opracowania założeń do projektu ustawy o prokuraturze zawieszone | Konkurs arbitrażowy dla aplikantów radcowskich i adwokackich → |
|---|





