Jesteś tutaj: Aplikacje prawnicze » Artykuły » Nakaz zapłaty wydany w błędnym postępowaniu
testy 2012 750

Nakaz zapłaty wydany w błędnym postępowaniu


Lektura orzeczeń dotyczących przepisów regulujących postępowanie upominawcze doprowadziła mnie do ciekawego orzeczenia. Wskazane orzeczenie SN z 25 lutego 1976 r., sygn. akt II CR 20/76, dotyczyło kwestii nader istotnej, acz nieuregulowanej w Kodeksie postępowania cywilnego, tj. sytuacji wydania nakazu zapłaty wadliwie w postępowaniu upominawczym zamiast w postępowaniu nakazowym.

W stanie faktycznym będącym przedmiotem analizy wadliwie wydano nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na podstawie wystawionego weksla zamiast w postępowaniu nakazowym, mimo że spełnione zostały przesłanki do wydania nakazu zapłaty w ramach postępowania nakazowego. Przedmiotem rewizji w istocie była kwestia niezwiązana z tematem niniejszego artykułu, jednak Sąd Najwyższy w ramach rozpoznania sprawy odniósł się również do analizowanej kwestii. W szczególności SN stwierdził, że;

„W konkretnym wypadku powstaje zresztą problem, czy w sprawie niniejszej stosowanie wspomnianej zasady mogłoby w ogóle wchodzić w grę. Odnosi się ono bowiem do postępowania nakazowego, a więc do postępowania odrębnego uregulowanego w art. 485-497 kpc. Tymczasem, na skutek wadliwego postępowania b. Sądu Powiatowego w Świnoujściu w sprawie niniejszej wydany został z obrazą art. 498 kpc - nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, przewidzianym w art. 498-505 kpc, a nie w postępowaniu nakazowym. Należy więc przyjąć, że wydanie z obrazą art. 498 kpc nakazu zapłaty zobowiązującego do zaspokojenia roszczenia wynikającego z zobowiązania wekslowego przekraczającego 2.000 zł w ciągu dwóch tygodni od jego doręczenia, a więc nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym zamiast w postępowaniu nakazowym, z pouczeniem o prawie wniesienia sprzeciwu i o utracie przez ten nakaz mocy w razie zgłoszenia sprzeciwu w terminie, wywołuje skutki przewidziane w art. 504 kpc. [...] Późniejszego postępowania sądowego nie można więc traktować jako toczącego się w postępowaniu odrębnym nakazowym. Nie można bowiem przyjąć, że skutki błędnego postępowania, w tym pouczenia sądowego, obciążają strony. Strony mają prawo być przekonane, że sąd rozpoznający sprawę zna prawo procesowe i zasady postępowania".

Z takiej treści wyroku wynika więc, że SN uznał, iż wydanie nakazu zapłaty (do którego odpowiednio stosuje się przepisy o wyrokach, o ile przepisy nie stanowią inaczej) w wadliwym postępowaniu nie jest istotnym uchybieniem proceduralnym mającym wpływ na wynik postępowania i uzasadnia prowadzenie postępowania w trybie adekwatnym do trybu, w którym wydany został nakaz zapłaty. Uzasadnieniem takiej konkluzji ma być prawo stron do bycia przekonanym, że sąd rozpoznający sprawę zna prawo procesowe i zasady postępowania i niedopuszczalność obciążenia stron postępowania skutkami błędów sądu.

Uwzględniając jednak istotne różnice między postępowaniem upominawczym a postępowaniem nakazowym, w szczególności w zakresie utraty mocy nakazu zapłaty, jego wykonalności oraz reguł dowodzenia (prekluzja dowodowa) należy rozważyć, na ile „przejście" z postępowania nakazowego charakteryzującego się większym rygoryzmem na postępowaniu upominawcze może być uzasadnione wyłącznie poprzez pryzmat nieszkodzenia stronom bez powołania jakichkolwiek przepisów, które miałyby uzasadniać dopuszczalność konwersji trybu postępowania.

Należy więc wskazać, że w przepisach kpc brak jest przepisów umożliwiających „przejście" z trybu postępowania nakazowego na postępowanie upominawcze. Przepisy jednoznacznie wskazują przesłanki, jakie muszą być spełnione w celu wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, jak również wskazują przesłanki, w których postanowienie nakazowe nie może być wydane. Oznacza to w szczególności, że postępowanie upominawcze nie jest swego rodzaju „lżejszym" trybem postępowania przewidzianym dla wypadków, gdy wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym okaże się niemożliwe.

Należy również odnieść się do uzasadnienia we fragmencie dotyczącym nieprzerzucania na strony konsekwencji błędów popełnionych przez sąd, tj. należy rozważyć, czy w przypadku uchylenia wyroku wskutek stwierdzenia błędnego trybu wydania nakazu zapłaty rzeczywiście strony byłyby poszkodowane.

Taka teza wydaje się nieuzasadniona z punktu widzenia pozwanego, gdyż konieczne elementy sprzeciwu oraz zarzutów do nakazu zapłaty są tożsame, w konsekwencji więc nawet jeśli pozwany wniósłby pismo zatytułowane „sprzeciw", a okazałoby się, że postępowaniu było prowadzone w trybie nakazowym, to należałoby co najwyżej uznać, że pozwany wadliwie nazwał pismo, co nie wpływa na skuteczność środka odwoławczego. Ponadto w razie stwierdzenia, że postępowanie było prowadzone w trybie nakazowym, pozwany przynajmniej w niektórych przypadkach mógłby podnieść zarzuty dotyczące powołania faktów i dowodów z naruszeniem zasad prekluzji dowodowej. Oznacza to, że uznanie, iż postępowanie było prowadzone w trybie nakazowym, nie byłoby szkodliwe dla pozwanego, a wręcz mogłoby się okazać korzystne dla niego.

Od strony powoda można by próbować dostrzegać pewne minusy takiej sytuacji, jak np. wydłużenie toku postępowania. Powstaje jednak pytanie, czy można twierdzić, że powód odczułby negatywne konsekwencje wyłącznie błędnych działań sądu, czy też sam miał możliwość zapobieżenia zaistnieniu sytuacji niepożądanej, czyli stwierdzenia wadliwego wydania nakazu zapłaty na dalszym etapie postępowania. Wydaje się, że uwzględniając treść art. 3532 (dotyczy odpowiedniego stosowania przepisów dotyczących wyroków do nakazów zapłaty) oraz art. 352 oraz 353 w zw. z art. 350 §1 kpc (dotyczące możliwości sprostowania wyroków oraz rozstrzygnięcia wątpliwości co do jego treści), niezasadne byłoby twierdzenie, że powód był pozbawiony instrumentów pozwalających skorygować błędną treść nakazu zapłaty. W konsekwencji, skoro powód posiada instrumenty służące skorygowaniu błędu sądu, jak również powinien posiadać wiedzę w zakresie treści swojego pozwu (a więc ma również wiedzę o trybie postępowania, o który wnioskował), nie można przyjąć, że ponoszenie przez powoda konsekwencji późniejszego stwierdzenia wadliwości nakazu zapłaty byłoby obciążaniem go skutkami błędów sądu. Wręcz przeciwnie, w takiej sytuacji jednoznacznie powód ponosiłby wyłącznie skutki własnego zaniedbania polegającego na nieskorzystaniu z możliwości skorygowania nakazu zapłaty.

Do podobnych wniosków doszła Karolina Stupak, prawniczka:

„Wyrok wskazany w artykule rzeczywiście wzbudza wątpliwości, szczególnie wobec faktu, że Sąd Najwyższy nie podparł swojej ważkiej tezy analizą żadnego przepisu. Tym niemniej, uwzględniając autorytet SN, można przyjąć, że przynajmniej część sądów może oprzeć się na tym wyroku w celu utrzymania w mocy wyroku wydanego wskutek środka odwoławczego złożonego od wadliwego nakazu zapłaty. Z drugiej strony należy zwrócić uwagę, że analizowany wyrok jakkolwiek wskazywany w prawniczych bazach danych jako aktualny w obecnym stanie prawnym, został wydany dawno, w nieco odmiennym stanie prawnym. Wydaje się, że podstawowe zasady postępowania upominawczego oraz nakazowego w dacie wydana wyroku były analogiczne do obecnie obowiązujących, jednak nie można wykluczyć, iż sądy mogą przyjąć odmienne stanowisko w tej kwestii. W związku z tym sądy mogą również odrzucić wnioski wypływające z tego wyroku wskazując na odmienność stanu prawnego".

W świetle powyższego analizowany wyrok wzbudza zasadnicze wątpliwości co do swojej trafności, jednak jako jedyne (znane mi) rozstrzygnięcie dotyczące tej materii powinien być brany pod uwagę przy analizowaniu analogicznych zagadnień.

Alicja Suwara-Leuenberger



Copyright © 2011 LexisNexis Polska Sp. z o.o. Al. Jerozolimskie 181, 02-222 Warszawa