Jesteś tutaj: Aplikacje prawnicze » Artykuły » Ile za dobra osobiste?
testy 2012 750

Ile za dobra osobiste?


Ciekawym zagadnieniem powodującym istotne rozbieżności w orzecznictwie jest kwestia wysokości opłaty od pozwu czy apelacji związanych z ochroną dóbr osobistych drogą podnoszenia roszczeń niemajątkowych i majątkowych. Problem sprowadza się do ustalenia, czy opłata stała przewidziana w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ma zastosowanie do całości roszczeń zgłaszanych w związku z naruszeniem dóbr osobistych, czy wyłącznie do roszczeń o charakterze niemajątkowym.

Wskazany problem ma wymiar nie tylko doktrynalny, lecz również praktyczny, gdyż nieopłacenie apelacji może skutkować jej odrzuceniem, a ponadto zapłata opłaty stałej od całości roszczeń związanych z ochroną dóbr osobistych zmniejsza co do zasady koszt dochodzenia ochrony, chociażby z tego względu, że nie jest konieczne ponoszenie opłat stosunkowych od roszczeń majątkowych związanych z ochroną dóbr osobistych. Wysokość opłat może też wpływać na wysokość żądanych zadośćuczynień, co wydaje się mieć znaczenie dla skuteczności ochrony dóbr osobistych.

W uchwale z 16 października 2009 r., sygn. akt III CZP 54/09, Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów wydał uchwałę, w której stwierdził, że opłata stała dotyczy wyłącznie roszczeń niemajątkowych związanych z ochroną dóbr osobistych, negując tym samym możliwość odniesienia tej jednej opłaty również do roszczeń o charakterze majątkowym. Uwzględniając wagę uchwały siedmioosobowego składu SN, która może zostać zmieniona wyłącznie przez analogiczny skład, należy się dokładnie przyjrzeć uzasadnieniu takiego rozstrzygnięcia, które praktycznych implikacji nie sposób przecenić.

Karolina Stupak, prawniczka, odnośnie analizowanej sprawy powiedziała:

„Treść analizowanej uchwały w istocie może wzbudzać pewne wątpliwości, w szczególności w części, w której odwołuje się do interesu finansowego Skarbu Państwa jako podstawy zajętego stanowiska. Również w aspekcie celowościowym można mieć wątpliwości, czy przedmiotowa uchwała jest zasadna - mianowicie wydaje się, że ochrona dóbr osobistych nawet w drodze roszczeń majątkowych (które mogą nie mieć i niejednokrotnie nie mają wymiaru majątkowego dla poszkodowanego, gdyż kwota jest przekazywana na cele społeczne) powinna być traktowana w sposób uprzywilejowany również w aspekcie kosztów sądowych. Zwiększenie kosztów uzyskania ochrony dóbr osobistych o konieczność wniesienia opłaty stosunkowej w razie podnoszenia roszczeń majątkowych niewątpliwie może ograniczać dostępność i skuteczność cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych. Skoro ustawodawca uznał, że skuteczna ochrona dóbr osobistych może wymagać podnoszenia roszczeń majątkowych (a tak najwyraźniej uznał, zamieszczając przepisy przewidujące expressis verbis taką możliwość), to należałoby chyba uznać, że utrudnianie skorzystania z tej możliwości w drodze konieczności ponoszenia dodatkowych opłat poza niemałą opłatą stałą jest sprzeczne z tak postawionym celem.

Niezależnie jednak od nasuwających się wątpliwości, pozytywnie należy ocenić wydanie uchwały siedmioosobowego składu, która mimo wszystko przyczyni się do stabilizacji orzecznictwa w tym zakresie (nawet w sposób niekorzystny dla obywatela), pozwalając uniknąć problemów związanych z różnicami interpretacji przedmiotowych przepisów".

W pierwszym rzędzie należy więc wskazać, że zgodnie z art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych opłatę stałą w wysokości 600 zł pobiera się od pozwu o ochronę dóbr osobistych. Analizowany przepis nie precyzuje, o jaką formę ochrony dóbr osobistych chodzi, tj. czy o ochronę w drodze podnoszenia roszczeń majątkowych, czy też niemajątkowych. W tym miejscu należy zaznaczyć, że ustawodawca niewątpliwie mógłby wskazać, że opłata stała dotyczy roszczeń niemajątkowych w ramach ochrony dóbr osobistych. Zasada racjonalnego ustawodawcy każe przyjąć, że fakt niedokonania takiego rozróżnienia powinien być istotny dla wykładni przedmiotowego przepisu. Wydaje się więc, że w świetle wykładni literalnej oraz wykładni racjonalnego ustawodawcy analizowany przepis powinien być odczytywany jako dotyczący wszelkich roszczeń zgłaszanych w związku z ochroną dóbr osobistych, zarówno majątkowych, jak i niemajątkowych.

Jednak w omawianej uchwale SN zajął inne stanowisko, stwierdzając, że:

„W orzecznictwie Sądu Najwyższego podejmującym próbę wykładni art. 26 ust. 1 pkt 3 uksc trafnie zwrócono uwagę, że odpowiedź na pytanie, czy zakres zastosowania tego przepisu uwarunkowany został niemajątkowym lub majątkowym charakterem roszczeń zgłoszonych w pozwie, wymaga uwzględnienia jego kontekstu językowego."

Wydaje się więc, że zdaniem SN w analizowanym przypadku wykładnia literalna i wykładnia racjonalnego ustawodawcy nie prowadzą do właściwych wniosków, gdyż nakazują odwołać się do kontekstu językowego. W myśl dalszej treści uzasadnienia przez kontekst językowy należy rozumieć w istocie wykładnię systemową wewnętrzną, tj. zestawienie brzmienia analizowanego przepisu z brzmieniem innych przepisów w ramach tej samej ustawy.

Dalej SN przedstawia powody, dla których wnioskowanie a contrario z art. 26 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy nie może zostać uznane za adekwatne w odniesieniu do wykładni art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy:

„Z przepisów zawartych w art. 26 ust. 1 pkt 4 i 5 uksc wynika, że opłacie stałej podlegają jedynie roszczenia niemajątkowe służące ochronie wymienionych w nich praw niemajątkowych. Z treści tych unormowań nie można jednak zasadnie wyprowadzić wniosku, że - wobec innej redakcji art. 26 ust. 1 pkt 3 uksc - od pozwu o ochronę dóbr osobistych opłatę stałą pobiera się niezależnie od charakteru zgłoszonych roszczeń. W judykaturze zwraca się uwagę na zawodność wnioskowania a contrario przy dokonywaniu wykładni przepisów prawa cywilnego i dopuszcza je jedynie wtedy, gdy racje leżące u podłoża rozwiązania przyjętego w określonym przepisie są doniosłe wyłącznie w odniesieniu do sytuacji objętych tym przepisem (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 26 września 1969 r., III CZP 8/69, OSNCP 1970, nr 6, poz. 97).

Trudno zaś - na co trafnie zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 3 września 2009 r., I CZ 44/09 - doszukać się argumentów wskazujących na niemożność pogodzenia racji przemawiających za związaniem w przepisach art. 26 ust. 1 pkt 4 i 5 uksc opłaty stałej jedynie z roszczeniami niemajątkowymi służącymi ochronie praw niemajątkowych z podobnym powiązaniem tej opłaty tylko z roszczeniami niemajątkowymi o ochronę dóbr osobistych".

W mojej opinii jednak przedstawione rozumowanie nie do końca jest prawidłowe. Należy się zgodzić, że wnioskowanie a contrario w analizowanym przypadku byłoby nieprawidłowe, ale wynika to wyłącznie z tego, że ochrona dóbr osobistych nie ma charakteru analogicznego do ochrony np. praw autorskich. Mianowicie w przypadku praw autorskich istnieją ustawowo wyodrębnione dwa rodzaje praw autorskich, tj. autorskie prawa osobiste i autorskie prawa majątkowe. Natomiast taki rozdział nie istnieje w odniesieniu do dóbr osobistych. Dobra osobiste są prawem podmiotowym o charakterze niemajątkowym. Nie istnieją dobra osobiste o charakterze majątkowym. W tym kontekście wykładnia a contrario dotycząca kosztów uzyskania ochrony praw o dwojakim charakterze w celu ustalenia kosztów uzyskania ochrony praw o jednolitym charakterze wydaje się oczywiście chybiona. Taka konkluzja uwydatnia również błąd wnioskowania SN - skoro przepis wykładany a contrario dotyczy praw o charakterze majątkowym, których ochrona jest możliwa wyłącznie w drodze roszczeń majątkowych, to niezasadne jest zestawianie go z przepisem dotyczącym praw o charakterze niemajątkowym, korzystającym jednak z dwojakiego rodzaju roszczeń służących ich ochronie.

W dalszej części SN słusznie wskazuje, że ustawa wyraźnie rozdziela podstawę ustalenia opłaty, tj. posługuje się zarówno pojęciem roszczenia niemajątkowego i majątkowego, jak również pojęciem praw majątkowych i niemajątkowych, dla określenia zastosowania opłaty stałej bądź stosunkowej. Moim zdaniem również ten fakt wskazuje, że opłata stała dotycząca ochrony dóbr osobistych dotyczy wszelkich roszczeń podnoszonych w celu ochrony niemajątkowego prawa do dóbr osobistych. Skoro ustawodawca jednoznacznie, tam gdzie uważa to za konieczne, wskazuje, że wysokość opłaty zależy od rodzaju roszczenia, a nie prawa, którego dotyczy, to tym bardziej gdy nie wskazuje, że rodzaj roszczenia miałby być decydujący, nie można takiej okoliczności domniemywać. W analizowanej uchwale SN doszedł jednak do zgoła innych wniosków:

„Pojęcia «sprawa o prawa majątkowe» oraz «sprawa o prawa niemajątkowe» nie zostały zdefiniowane ani w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, ani w Kodeksie postępowania cywilnego.

W judykaturze zgodnie przyjmuje się, że o majątkowym lub niemajątkowym charakterze sprawy decyduje - najogólniej rzecz ujmując - ocena, czy dochodzone w sprawie prawa są bezpośrednio uwarunkowane interesami ekonomicznymi podmiotu uprawnionego. W nawiązaniu do tego stanowiska wyrażono również pogląd, podzielany przez skład orzekający, że przez sprawę o prawa majątkowe w rozumieniu art. 13 uksc należy rozumieć sprawę, której przedmiotem jest żądanie (roszczenie) majątkowe, a więc której pozytywne rozstrzygnięcie przedstawia dla powoda wartość majątkową (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 24 maja 2007 r., II CZ 35/07, niepubl.). Uwzględnienie tego zapatrywania przy odczytywaniu treści normatywnej art. 26 ust. 1 pkt 3 uksc nie pozwala zasadnie twierdzić, że przepis ten oparty został na konstrukcji jednej stałej opłaty od pozwu o ochronę dóbr osobistych bez względu na charakter zgłoszonych roszczeń. Odmienna wykładnia tego przepisu pociągałaby za sobą niespójność kontekstu językowego wyrażonej w nim normy, wynikającego zarówno z treści przepisów sąsiednich - poza szczególną, wyraźnie wyodrębnioną regulacją odnoszącą się do pozwów o rozwód, separację oraz unieważnienie małżeństwa - jak i przepisów statuujących ogólne zasady określania rodzaju pobieranych opłat sądowych. W konsekwencji należałoby uznać, że opłacie stałej podlegają roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia (art. 445 i 448 kc), dochodzone łącznie z roszczeniami z tytułu szkód majątkowych. Tymczasem w praktyce sprawy, w których zgłoszono takie roszczenia, traktowane są jako sprawy o odszkodowanie, gdyż pojęcie szkody w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego obejmuje również uszczerbek w dobrach osobistych".

Abstrahując już od faktu, że powołane postanowienie SN z 24 maja 2007 r. wydaje się nie uwzględniać różnic w pojęciach roszczeń oraz praw, należy stwierdzić, że treść uchwały jest nieadekwatna do problemu kosztów sądowych przy ochronie dóbr osobistych, gdyż nie uwzględnia sytuacji, w której przedmiotem jest roszczenie zarówno roszczenie majątkowe i niemajątkowe dotyczące tej samej podstawy faktycznej. Szczególnie jednak wypada się nie zgodzić z tezami dotyczącymi zadośćuczynień pieniężnych za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia dochodzone w ramach naprawienia szkody. W takim przypadku, na co SN słusznie zwrócił uwagę, traktuje się zadośćuczynienie analogicznie jak odszkodowanie, gdyż wynika z prawa o charakterze majątkowym, z prawa do naprawienia szkody. Oznacza to, że wskazany przykład jest nieadekwatny, bo dotyczy prawa o charakterze majątkowym, a nie jak w analizowanym przypadku prawa o charakterze niemajątkowym.

Sąd Najwyższy powołał również wykładnię historyczną na poparcie swoje tezy oraz konieczność zachowania stabilności i pewności przepisów dotyczących pobierania opłat sądowych. O ile wykładnię historyczną trudno uznać za argument w świetle brzmienia przepisu, to należy się jeszcze odnieść do kwestii pewności i stabilności przepisów dotyczących opłat sądowych. Moim zdaniem jest to argument najzupełniej chybiony - pewność i stabilność przepisów może być argumentem za niezmienną interpretacją przepisów, gdy jest to korzystne dla obywateli, a nie w przypadku gdy ma być podtrzymana interpretacja niekorzystna dla obywateli. Taki argument nie może być podnoszony w celu sankcjonowania wadliwej, acz dość powszechnej wykładni przepisów niekorzystnej dla obywateli, gdyż zasada stabilności i pewności prawa ma służyć ochronie obywateli, a nie interesów finansowych Skarbu Państwa.

Również odwołanie się do wykładni systemowej zewnętrznej, tj. do przepisów dotyczących stawek za pomoc prawną z urzędu nie wydaje się adekwatnym argumentem przemawiającym za stanowiskiem SN, gdyż normodawca na mocy wyraźnego przepisu wskazuje, że np. opłata dotycząca spraw o ochronę dóbr osobistych nie obejmuje roszczeń majątkowych. Skoro normodawca w rozporządzeniu uważał za konieczne wyraźne wskazanie, że pojęcie spraw o ochronę dóbr osobistych nie obejmuje na jego cele roszczeń majątkowych, to tym bardziej przemawia to za uznaniem, iż na cele ustawy w ramach spraw o ochronę dóbr osobistych w braku odmiennego wskazania należy rozumieć wszelkie roszczenia (majątkowe i niemajątkowe), a nie tylko majątkowe.

Na koniec wypada jeszcze dodać, że w orzecznictwie sądów administracyjnych pojawiają się głosy dotyczące praktycznego stosowania zasady in dubio pro tributario w drodze praktycznego uznawania prymatu wykładni literalnej, szczególnie gdy jest to korzystne dla podatnika. Rzecz jasna, w myśl doktrynalnego pojęcia podatków opłaty sądowe nie są podatkiem, nie zmienia to jednak faktu, że są przymusowym świadczeniem na rzecz państwa. W tym świetle praktyczna implementacja analogicznej zasady in dubio pro civis, którą również można wywieść z zasady państwa prawa, w sprawach cywilnych, również byłaby zasadna.

Alicja Suwara-Leuenberger

Copyright © 2011 LexisNexis Polska Sp. z o.o. Al. Jerozolimskie 181, 02-222 Warszawa