
Coraz popularniejszą metodą rozwiązywania sporów, w szczególności między przedsiębiorcami, jest poddanie sporu rozstrzygnięciu sądu polubownego. Wyrok sądu może się jednak okazać niesatysfakcjonujący dla jednej ze stron. Co do zasady, od wyroku sądu polubownego nie przysługuje klasyczny środek „zaskarżenia", jednak dopuszczalne jest złożenie skargi o uchylenie wyroku.
Katalog podstaw uchylenia wyroku sądu polubownego jest zamknięty, a orzeczenie sądu powszechnego w zakresie jego uchylenia ma charakter kasatoryjny, tj. sąd nie bada orzeczenia sądu polubownego in meritum, w szczególności nie podejmuje się ponownego badania stanu faktycznego sprawy. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego w wyrokach z 13 grudnia 1967 r. (sygn. akt I CR 445/67) oraz z 27 czerwca 1984 r. Skutkiem takiego charakteru skargi jest m.in. fakt, że sąd powszechny w rozpatrywaniu skargi ograniczony jest wnioskami skargi, tj. nie może wykroczyć w badaniu orzeczenia poza nieprawidłowości wskazane i udowodnione przez stronę, o ile mieszczą się w katalogu okoliczności uzasadniających uchylenie orzeczenia.
- Wprowadzanie klauzuli sądu polubownego jest coraz popularniejsze wśród przedsiębiorców. Można się wręcz pokusić o stwierdzenie, że ta klauzula zaczyna być powszechnie oczekiwanym elementem umów długoterminowych na równi np. ze wskazaniem ilości egzemplarzy umowy. Jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że wyrok sądu polubownego można uzyskać znacznie szybciej niż w sądzie powszechnym i z pominięciem rygoryzmu formalnego właściwego postępowaniu gospodarczemu w sądzie powszechnym. Niestety, korzyści sądu polubownego mają również swoją cenę w postaci mniejszych gwarancji zgodności z prawem orzeczenia, gdyż zakres badania takich orzeczeń jest bardzo mocno ograniczony. Przedsiębiorcy dla których kluczowe jest zakończenie sporu i pewność co do sytuacji prawnej zdają się jednak akceptować te minusy, uznając, że nie przeważają korzyści związanych z sądownictwem polubownym - powiedział Jan Leuenberger, prawnik. |
Klauzula porządku publicznego
Wyjątkiem od powyższej zasady są przesłanki uchylenia wskazane w art. 1206 §2 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: kpc), które są uwzględniane przez sąd z urzędu. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie SN, np. w postanowieniu z 12 października 2007 r., sygn. akt V CZ 91/2007, w którym czytamy m.in. że:
„w sprawie o uchylenie wyroku sądu polubownego sąd, niezależnie od podstaw skargi, obowiązany jest z urzędu wziąć pod uwagę, czy według ustawy spór mógł być rozstrzygnięty przez sąd polubowny i czy wyrok sądu polubownego nie jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej".
Pierwszą przesłanką jest stwierdzenie przez sąd, że zgodnie z ustawą spór nie mógł być rozstrzygnięty przez sąd polubowny, natomiast drugą przesłanką jest stwierdzenie, że wyrok sądu polubownego jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (klauzula porządku publicznego). Zakres spraw mogących być przedmiotem rozstrzygania przez sąd polubowny wynika z art. 1157 kpc, który wskazuje, że przedmiotem orzekania mogą być wszelkie sprawy o prawa majątkowe lub prawa niemajątkowe, które mogą być przedmiotem ugody sądowej, z wyjątkiem alimentów oraz z zastrzeżeniem przepisów szczególnych.
Na tle drugiej przesłanki ukształtowało się interesujące orzecznictwo, wskazujące m.in., że:
„Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 października 2007 r. V CZ 91/2007 (OSNC 2008/C poz. 83) rozstrzygnął wiążąco także o przedmiocie, który jest brany przez sąd powszechny pod uwagę z urzędu, a mianowicie o klauzuli porządku prawnego (art. 1206 § 2 pkt 2 kpc). Stwierdził mianowicie, że o zgodności (niezgodności) z podstawowymi zasadami porządku prawnego rozstrzyga treść wyroku sądu polubownego (por. też orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 1937 r. C III 1254/35 Zb. Orz. 1938/I poz. 44). Nie można natomiast dokonywać takiej oceny na podstawie faktów i dowodów nieznanych sądowi polubownemu" (postanowienie SN z dnia 9 lipca 2008 r., sygn. V CZ 42/2008).
Ograniczenie w ten sposób zakresu badania przez sąd powszechny nienaruszenia klauzuli porządku prawnego przez orzeczenie sądu polubownego może wzbudzać wątpliwości - celem przedmiotowego przepisu jest uniknięcie sytuacji rażącego naruszenia krajowego porządku prawnego przez orzeczenie sądu polubownego, który niekoniecznie musi się składać z polskich prawników. W porównaniu ze zwykłym postępowaniem cywilnym, gdzie wykrycie faktów lub dowodów z których strona nie mogła skorzystać, może być podstawą wznowienia, strony postępowania polubownego mogą być poszkodowane - postępowanie polubowne nie podlega wznowieniu, a w myśl wyroku niemożliwe jest również uwzględnienie takich okoliczności w toku postępowania ze skargi o uchylenie orzeczenia sądu polubownego. W konsekwencji pozycja podmiotu uczestniczącego w postępowaniu polubownym jest istotnie gorsza niż pozycja podmiotu uczestniczącego w „zwykłym" postępowaniu.
Niestety, takie zawężające podejście do zakresu, w jakim orzeczenie może zostać uchylone w związku z naruszeniem klauzuli porządku prawnego wydaje się dość powszechne. Podobne stanowisko do wyżej prezentowanego w postanowieniu SN zaprezentował Sąd Apelacyjny w wyroku z 23 kwietnia 2008 r., sygn. akt I ACa 204/2007, w którym SA stwierdził m.in.:
„Naruszenie przepisów ogólnych cywilnego prawa procesowego, jak i naczelnych zasad postępowania cywilnego może stanowić uzasadnioną podstawę do uchylenia wyroku sądu polubownego, jeżeli doprowadziło w swym wyniku do naruszenia podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej lub zasad współżycia społecznego. Takie uchybienie, o którym mowa w art. 712 § 1 pkt 4 kpc, musi się mieścić w treści samego orzeczenia, nie wystarczy natomiast, by uchybienie to zachodziło w postępowaniu przed sądem polubownym".
Sąd polubowny niezwiązany prawem, lecz słusznością?
W tym kontekście istotny jest również wyrok Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie z 5 lipca 2005 r., sygn. akt SA 423/2004:
„sąd polubowny rozstrzygając sprawę, nie jest związany przepisami prawa materialnego i przechodząc nad nimi do porządku, nie uchybia praworządności (...), w szczególności orzekając ex aequo et bono. Nie można bowiem naruszyć zasady praworządności w pewnym obszarze prawa, nie będąc zobowiązanym do stosowania składających się nań przepisów. (...) konstytucyjny nakaz działania na podstawie i w granicach prawa odnosi się tylko do organów władzy publicznej. Sąd polubowny nie należy do tych organów, a jedynie jego rozstrzygnięcia mogą wywoływać, w określonych okolicznościach, takie same skutki prawne, jak wyroki sądu państwowego. Logicznym następstwem przekazania przez ustawodawcę prawa rozstrzygania pewnych sporów cywilnych podmiotowi niepaństwowemu, musi być zatem uprawnienie sądu polubownego do większego «luzu decyzyjnego» aniżeli ten, którym dysponuje sąd państwowy. Swoboda ta musi jednak mieścić się w obszarze, którego granice wyznaczają podstawowe zasady Konstytucji RP".
Wskazany wyrok ma zasadnicze znaczenie, gdyż wskazuje, iż przynajmniej Sąd Arbitrażowy przy KIG bardzo liberalnie podchodzi do kwestii swojego związania obowiązującym prawem, czując się zobowiązanym wyłącznie do przestrzegania niedoprecyzowanych standardów konstytucyjnych. Można przyjąć, iż postępowanie przed sądem arbitrażowym wiąże się z większym stopniem niepewności co do treści orzeczenia, gdyż może być oparte wyłącznie o przekonania arbitrów w zakresie działania ex aequo et bono. W konsekwencji zasadne wydawałoby się poszerzenie zakresu, w jakim sądy powszechne są uprawnione i zobowiązane badać orzeczenia sądów polubownych.
Należy również wskazać, że mimo raczej restrykcyjnego podejścia sądów do dopuszczalnego zakresu badania orzeczeń sądu polubownego, SN w wyroku z 18 października 2006 r., sygn. akt II CSK 123/2006, wskazał wyraźnie:
„Obowiązek naprawienia szkody nie może przy tym być określony arbitralnie i dowolnie, lecz musi odpowiadać rozmiarowi wyrządzonej szkody (choćby w wyniku oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy), a odsetki za opóźnienie należą się od dnia popadnięcia dłużnika w opóźnienie. Wyrok sądu polubownego który wydany został z naruszeniem tych zasad jest wyrokiem uchybiającym praworządności".
Powyższe wyroki wskazują, że wzruszenie wyroku sądu polubownego może się okazać trudne, jeśli nie niemożliwe. Trudności wykazania zaistnienia przesłanek uchylenia wyroku wynikają nie tylko z nieprecyzyjnego brzmienia przepisów, ale również orzecznictwa sądów, które zawężają zakres możliwości badania orzeczeń sądów polubownych, co niekoniecznie wydaje się mieć uzasadnienie w treści i celach analizowanych przepisów.
Alicja Suwara-Leuenberger
| ← Ustalenie istnienia stosunku prawnego | Ile za dobra osobiste? → |
|---|





